Moje sposoby na planowanie

Czy potrafię w 100% zrealizować listę zadań zaplanowanych na dany dzień? Nie zawsze, ale każde nieukończone na czas zadanie poddaję weryfikacji i ocenie. Część z tych zadań nazwę cennym doświadczeniem, a inne – te mniej ważne – no właśnie, pozostają nieważne i nie mają wpływu na wynik moich projektów. Poznaj moje sposoby na planowanie 🙂

Plan dnia

Każdy dzień zaczynam z gotową listą zadań do wykonania.

Listę przygotowuję dzień wcześniej. I nie powstaje ona “od zera”. Skupiam się na skonfrontowaniu istniejących już planów na następny dzień z nowymi zadaniami, na nadaniu właściwych priorytetów i ułożeniu planu. 

Dlaczego tak? Z kilku powodów:

  • Zamykając dzień przelewam na papier wszystkie nowe i niedokończone sprawy, dzięki temu usuwam je ze swojej głowy. Nie zamartwiam się cały wieczór, że muszę o czymś pamiętać.
  • Rano nie zastanawiam się, od czego zacząć. Znam siebie i wiem, że w przeciwnym razie zacznę od zadań “pierdołowatych”. A nie o to chodzi 🙂

Przeczytaj artykuł do końca i dowiedz się, jak to jest możliwe, że mam plan na dany dzień, zanim przystąpię do planowania tego dnia.

Plan tygodnia

Zawsze końcem tygodnia (najczęściej w piątek) siadam do listy zadań. Przeglądam zadania z kończącego się tygodnia – skupiam się na tych niedokończonych i analizuję dlaczego się nie powiodły i czy nadal są potrzebne.

Lista zadań na następny tydzień nie powstaje “od zera”. W dużej części już jest zaplanowana dużo wcześniej. Teraz weryfikuję dopisane zadania (np. nowe spotkania z klientami) i zadania z kończącego się tygodnia. Na tej podstawie koryguję plan na następny tydzień.

Co zyskuję?

  • Pewność, że wszystko, co ważne w nowym tygodniu, jest już zaplanowane.
  • Głowa gotowa na weekendowy relaks. Nie grozi mi myślenie o pracy 🙂

Dłuższa perspektywa

Na pewno zgodzisz się ze mną, że pewne zadania są cykliczne i można je od razu wrzucić w kalendarz: rozliczenia z księgową, opłaty. To, czym się będę zajmować, planuję w perspektywie miesiąca, a nawet trzech miesięcy. Tyle zwykle trwają projekty, które realizuję.

Planuję projekty tak szczegółowo, jak to jest możliwe. Nie skupiam się na jednym zadaniu, tworzę cały plan – na kolejne tygodnie i poszczególne dni. 

Co mi to daje?

  • wiem, ile mam czasu na kolejne wyzwania, na kolejnych klientów, na swoje własne projekty,
  • mogę umówić podwykonawców na konkretne terminy,
  • znam dokładną datę zakończenia projektu,
  • jeśli pojawia się coś nieprzewidzianego, jestem w stanie dodać to do grafiku bez dużej szkody dla moich aktualnych projektów.

Wykorzystaj moje sposoby na planowanie

Przeczytaj ten artykuł teraz od końca i planuj następująco:

  • Rób plany projektów. Zadbaj o to, żeby mieć plan na najbliższe 3 miesiące. Nie martw się, że tyle się może wydarzyć, że trzeba będzie zmieniać te plany. Jak zrobisz dobry plan, to aż tyle nie trzeba będzie zmieniać w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń.
  • Modyfikuj plan nadchodzącego tygodnia. Wyciągaj wnioski i koryguj swoje plany. Dzięki analizie doskonalisz się w planowaniu i każdy następny projekt będzie lepiej dopasowany do Ciebie.
  • Zadbaj o dobry plan następnego dnia. Połóż szczególny nacisk na priorytety.

Czy spodobały Ci się sposoby na planowanie, z których ja korzystam? Który z nich, a może wszystkie, wdrożysz w pierwszej kolejności? Zapraszam Cię na nasze spotkanie na żywo, jak zawsze w środę. Omówię jeden z najczęstszych błędów w podejściu do planowania.